Z PAMIĘTNIKÓW UCZESTNIKÓW
Warsztat Terapii Zajęciowej
przy Stowarzyszeniu "Tacy Sami" w Elblągu


Katarzyna Urbańska
Praca
Opublikowane przez Katarzyna Urbanska 28 lipiec 2005 r.

Droga Pani Iwono, praca jest mi potrzebna żebym mogła się odnaleźć i poczuć się dowartościowana, czuć się kimś. Bardzo panią proszę, chciałabym zmienić otoczenie     i pójść do pracy. Wiem, że w pracy nie są przelewki. Trzeba być dorosłym i z ludźmi współpracować. Bardzo bym chciała iść do pana Piotra do tapicerstwa na szycie poduszek. Chciałabym się sprawdzić. Wiem, że tam idzie Kuba on mi nie przeszkadza, przecież jakbyśmy razem poszyli to każdy dostałby pracę i pracował Nie mieliby żadnych numerów,bo mi zależy na tej pracy. Do kuchni w restauracji też bym poszła popracować, ja nie odmawiam żadnej pracy.

Pani Iwonko! Chciałabym szyć, zobaczyć czy dałabym radę. Mam trochę stracha, ale jak nie pójdę to się nie przekonam, a ci nasi chłopcy tam byli. Mnie to przekonuje, ja sama muszę to sprawdzić. Jestem chyba, wie pani, uparta. U pana Piotra mogłabym robić wszystko zamiatać,szyć pomagałabym ludziom. Mogę nalewać kawę, bo             w warsztacie już znam prawie wszystko od góry w dół, wiem na co mogę liczyć. Panie wiedzą o mnie wszystko co idzie mi źle, a co dobrze. W warsztacie bardzo przeżyłam dobre lata i złe. Tym pisaniem, ja się żegnam i tylko chcę żeby pani to wiedziała. Że można było mnie liczyć, może nie zawsze. Nie chcę żeby pani miała przeze mnie kłopoty, że kiedyś nie chciałam iść do pracy. Ale przemyślałam i doszłam do wniosku że chcę się przekonać, że nie jest też źle A w pracy pracodawca będzie mnie oceniał. Ja się męczyłam w domu, a moja mama miała mnie dosyć, mojego gadania.
Pomagałam w domu, ale nie szło mi za bardzo dobrze. Liczyłam dni do pójścia do warsztatu. Chciałam się zmienić:
1. Iść do pracy
2. Szukałam po gazetach mieszkania, by nie być zawadą, pragnę mieć swój kąt
3. Za swoje pieniądze kupować jedzenie i sama je przygotować
4. Próbuje podejmować jakieś decyzje

W warsztacie raz jest ciężko, raz lekko. Przez lipiec dostałam ogromnego świra, mam dosyć takich urlopów. Mama mnie ciągnie na szarlotkę, przecież jestem gruba - chociaż ważę 56 kg i jestem chuda. Nawet jak coś zjem muszę biegać.Bo nie chciałabym żeby biodra mi przytyły. Ten urlop mógł być tylko przez dwa tygodnie.

Chcę iść do pracy. Nie chcę być małą już dziewczynką, chcę mieć swoje życie. Mam 31 Lat i co ja zrobiłam przez tyle lat, nic. Nie mam mieszkania, chyba że będę mieć pracę, życie ucieka mi przed palce. Nie chcę być już dzieckiem, bo tak nie znajdę mężczyzny dla siebie.

Myślę, że pani by się cieszyła jakbyśmy dostali pracę, pracowali, założyli rodzinę. Ja bym chciała mieć przyjaciela. Nieraz czuję się Pani Iwonko stara, chociaż tak nie wyglądam, ale mam wszystkiego dosyć nawet życia.

Proszę bardzo żeby przestudiowała pani moją prośbę o pracy. Ja bym dała sobie radę   w pracy, muszę dać radę. Chcę czegoś się nauczyć, wołam o Pomoc!

WebDesign by © Sylwia Jabłońska