Z PAMIĘTNIKÓW UCZESTNIKÓW
Warsztat Terapii Zajęciowej
przy Stowarzyszeniu "Tacy Sami" w Elblągu


Katarzyna Urbańska
Próbna praca
Opublikowane przez: Katarzyna Urbańska 30 październik 2006 r.

W ubiegłym roku został rozpoczęty program “Próbna praca”. Pierwsi poszli chłopcy do zakładu tapicerskiego żeby się sprawdzić, a my podglądałyśmy i przysłuchiwałyśmy się co oni mówią i dlaczego chcą tam iść, bo im się podobało. Panie nas przez rozmowy przygotowały, ze tez pójdziemy do pracy. Jak wiadomo, miałyśmy czerwone oczy i wielkie opory by tam iść. Zastanawiałyśmy się na tym jak tam będzie. Kolejny etap “Próbnej pracy” rozpoczął się w lutym w restauracji “Pod kogutem”. Każdy z nas opowiadał o sobie, jak tam było w pracy, wymienialiśmy się poglądami. Słuchajcie tam było fajnie i mniej się pracowało niż w warsztacie. Ale to nieprawda było ciężko, ale czegoś nas tam uczą. Uczono nas życia w pracy, ze musimy wstać rano i być na czas. Potem zabierasz się do roboty i wykonujesz polecenia, tak jest w każdej pracy. Jak nie wiesz na czym stoisz, to pytasz. Przecież jak pytasz to nie błądzisz i co wy na to?
Albo to, ze słuchacie i patrzycie, ze to na tym polega ta praca. Niektóre zadania były trudne do wykonania np. zmywanie podłogi, nie obieranie grubo ziemniaków,               a najgorzej było z rybami. Jednak każdy mówił, ze jest fajnie. A jak nadchodziła pora na nas, to byłyśmy podenerwowane, spięte i nieśmiałe. Każdy z nas odczuwał to inaczej, ze dadzą nam popalić. Co za głupoty wygadujecie, nie chce się tego słuchać. Wiadomo idzie się do pracy zarabiać pieniądze i spotkać się z ludźmi. Trzeba jakoś żyć. Wrażenia z pracy były takie niejednoznaczne, dobre i złe. Nigdzie nie jest idealne. Jak przyszłyśmy do pracy, byli dla nas tacy ciepli i cierpliwi. Pytali nas co umiemy zrobić, nie było krzyku, troszczyli się o nas. Pytali się czy napijemy się herbaty czy kawy,        a może życzymy sobie obiad. Rozmawiali z nami uczyli nas co mamy robić. Mówili żebyśmy nawiązali z nimi kontakt i żebyśmy ni milczeli. Prosili żebyśmy się uśmiechali, bo po co tacy co przychodzą do pracy z nieciekawą miną.

WebDesign by © Sylwia Jabłońska